Szanowni Państwo. Ta strona korzysta z mechanizmu Cookies m.in. dla wtyczek portali społecznościowych oraz statystyk ruchu. Mogą Państwo wyłączyć obsługę tego mechanizmu korzystając z ustawień używanej przeglądarki internetowej lub używanego urządzenia.
 

Blog

A może by tak kupić sobie trochę fanów?

Kamila Kurek, 21.02.2012

Według portalu interaktywnie.com w ciągu dwóch ostatnich miesięcy na Allegro sprzedano 1,3 miliona fanów różnych stron na Facebooku. Cena jednostkowa to około 20 groszy za sztukę. Taniocha. Jednak zanim klikniemy na aukcji „Kup teraz!”, warto się zastanowić nad bardzo istotną kwestią. Czy wolimy, aby nasze działania w social media skupiały wokół siebie istotnie zainteresowane nimi osoby, czy też nad jakość przedkładamy ilość i zadowalają nas kupione martwe dusze lub przypadkowo złapane osoby?

W dzisiejszych czasach nie wyobrażam sobie prowadzenia kampanii PR bez aktywności w social media. Niezależnie od tego, w jakiej branży funkcjonuje nasz klient, staramy się dotrzeć z jego przekazem do wyselekcjonowanych użytkowników. Kierujemy nasze przekazy do bloggerów, forumowiczów, fanów YouTube, a  przede wszystkim prowadzimy działania na Facebooku.

Portal Marka Zuckerberga króluje w liczbie prowadzonych na nim aktywności. Zakładając fanpage, zastanawiamy się, jak zdobyć fanów. Często angażujemy w to znajomych, prosząc ich o polubienie profilu i przekazywanie dalej informacji o nim, oczywiście wysyłamy wiadomość do zaprzyjaźnionych dziennikarzy, myślimy nad uatrakcyjnieniem treści, by jak najwięcej osób zainteresowało się działalnością naszego klienta. Czasem udaje się utrafić w gusta internautów i popularność profilu rośnie masowo. Niekiedy jednak zmuszeni jesteśmy, by cieszyć się z każdego nowo przybyłego członka naszej małej społeczności. I wtedy rodzi się ta szatańska myśl: a jakby tak zaoszczędzić sobie trudu?

Proceder zakupu fanów przynosi spektakularny efekt na początku działalności – liczba fanów wzrasta, klient tryska radością, konkurencji opadają ręce, a my czujemy się jak władcy internetu. Jednak czy taka euforia może długo potrwać? Nie trzeba być bóg wie jakim wizjonerem, by zdać sobie sprawę, że aktywności z udziałem kupionych fanów nie mają prawa przełożyć się na realne efekty kampanii, ponieważ trafiamy do niekoniecznie zainteresowanych osób.

Dlatego zamiast wyszukiwać w internecie okazji w stylu „Kup teraz – 1000 fanów już za 9,98!” warto moim zdaniem poświęcić ten czas na kreatywną burzę mózgów i opracowanie planu dodatkowych działań na profilu. Pokaż klientowi, zalety i wady kupowania klientów, jak i normalnego procesu aktywizowania nowych użytkowników. Przedstaw plan dodatkowych aktywności i działaj. Uprzedź klienta, że na efekty uczciwych działań trzeba będzie nieco dłużej poczekać. Ale cierpliwość na pewno się opłaci!

2013

2012

2011