Szanowni Państwo. Ta strona korzysta z mechanizmu Cookies m.in. dla wtyczek portali społecznościowych oraz statystyk ruchu. Mogą Państwo wyłączyć obsługę tego mechanizmu korzystając z ustawień używanej przeglądarki internetowej lub używanego urządzenia.
 

Blog

Moje odczucia dotyczące pisania bloga

Mariusz Pleban, 30.11.2011

Blog jest miejscem wyrażanie opinii. Z tego tez powodu ma charakter bardzo subiektywny. Trzeba mieć świadomość, że nie każdemu opinie te będą podobać się, nie każdy będzie je tolerować. Z drugiej jednak strony, najważniejszej, blog jest sposobem, dzięki któremu można trafić do „bratnich dusz”. Zbudować sieć ciekawych kontaktów, nawet niekoniecznie wyrażonych w „lajkach” czy komentarzach. Mnóstwo ludzi czyta wpisy nie pozostawiając po sobie śladu. Prawda jest taka, że to nasz wpis pozostawia wtedy ślad u nich. Kotwiczy. Trzymamy kciuki, że przyciąga do naszej marki. Do nas.

Z blogowego doświadczenia. Pisząc o Liniach Lotniczych LOT i braku komunikacji nowej maszyny Dreamliner, miałem świadomość, że nie jestem wewnątrz organizacji przewoźnika. Miałem jednak nadzieję, że będę mógł pokazać najlepsze znane mi praktyki i wpłynąć pozytywnie na działania naszej polskiej linii lotniczej. LOT był pierwszą linią, którą leciałem i wolałbym mieć możliwość latania zawsze tymi liniami. Dlatego skontaktowałem się bezpośrednio… z ludźmi z Singapore Airlines, bezpośrednio w Singapurze i napisałem o ich komunikacji spóźniającego się A380. Potem, gdy Singapurczycy przeczytali opublikowany materiał, powiedzieli – „jest super, ale że LOTowi nie będzie się zapewne podobać”. Ja wolę wierzyć, że pracują tam ludzie otwarci na społecznościową kontrybucję.

Czy jest złota zasada co można czego nie można „wrzucać” na bloga? W zasadzie jest ich niewiele. Po pierwsze trzeba mieć szacunek do innych i pamiętać, że wyrażając opinię robisz to w oparciu o własną wiedzę. Nie masz monopolu na mądrość. Zawsze są dwie strony medalu. Nawet jeśli tego nie widać na pierwszy rzut oka. Warto pamiętać, że łatwo jest ludzi obrazić. Miej tego świadomość i licz się z tym kosztem. Z drugiej strony (tu kolejna zasada) pamiętaj, że szarych opinii, ludzi, marek nikt nie pamięta. Stąd pojawił się u nas na przykład temat komunikacji najbardziej erotycznych marek świata. Ta selektywna, dwuodcinkowa podróż wygenerowała dotychczas największe zainteresowanie czytelników

Czy nasz blog działa? Na pewno. Nie będę tu mówić o bezpośrednich efektach biznesowych, bo nieznany jest mi jeszcze przypadek nowego klienta podpisującego kontrakt bezpośrednio w następstwie naszego wpisu blogowego. Blog jednak działa. Działa na nas piszących. Z każdym wpisem zdobywamy kolejne doświadczenie. Malcolm Gladwell pisał o zasadzie 10,000 godzin, które są potrzebne do osiągnięcia perfekcji. My wiemy, że z każdym blogiem zbliżamy się do tego poziomu. To drzewo rodzi swoje owoce. Pomaga też w byciu bliżej ludzi, np.: słuchaczy mojego wykładu na Kongresie Marketingu i Innowacji w Rzeszowie. Poprzedni blog jest właśnie dla nich.

Pisanie bloga firmowego nie może być obowiązkiem. Musi być dobrowolne. Każdy kto pisze musiał do tego dojrzeć i co najważniejsze naprawdę tego chcieć. Chęć czyni każdy wpis bardziej naturalnym, ciekawym. Pamiętam, że sam dojrzewałem do tego przez kilka lat… Dopiero w tym roku znalazłem na to czas (najczęściej w sobotę lub niedzielę rano, gdy rodzina jeszcze śpi). Znalazłem? Raczej zrozumiałem, że tak chcę mój wolny czas inwestować.

Ta ostatnia myśl dotyczy także klientów. Autor bloga rozumie świetnie ile czasu zabiera ta czynność. Autor bloga nie będzie namawiać klienta do pisania, jeśli ten nie będzie wyrażać woli. Autor bloga będzie tez wiedział, że jeśli zaproponuje pisanie bloga klientowi zamiast niego, to de facto nie będzie to blog klienta. Autor bloga będzie za to wiedzieć, że może klienta przez ten proces przeprowadzić. Autor bloga ma doświadczenie, a w obecnych społecznościowych i interaktywnych czasach może mieć to wartość złota.

Warto myśleć, warto pisać, warto uczyć. Warto pamiętać, że pisząc uczymy najpierw siebie. Nieuchronnym następstwem jest przyciąganie ludzi chcących tę wiedzę także posiąść, zrozumieć, także tych nastawionych na polemikę.

Wpis powstał jako wypowiedź dla Proto.pl na temat blogowania przez agencje PR.

2013

2012

2011