Ciepłe majtki ekologicznego biznesu
Mariusz Pleban, 6.10.2011

Czy ekologia jest tematem ważnym? Jest. Na liście problemów jakimi zajęło się Wikileaks pojawia się nawet przed korupcją. Czy ludzie martwią się stanem środowiska na ziemi. Tak. Liczne badania wskazują na to jednoznacznie. A czy ciepłe majtki mogą być przykładem zachowania ekologicznego? Mogą. Jest to nawet udowodnione.
![]()
W ostatnim numerze Fast Company pojawiło się bardzo ciekawe zestawienie. Przedstawia ono listę sugerowanych elementów garderoby, jakie powinniśmy zakładać na siebie idąc do pracy. Odpowiednio w lato i w zimie. Wyniki są szokujące. Okazuje się, że nie nosząc garnituru do pracy jesteśmy w stanie wpłynąć znacząco na poziom chłodzenia w systemach klimatycznych. Obliczono, że zmniejszy to siłę klimy aż o 4 stopnie Farenheita. Samo założenie shortów do pracy wpłynie także na ten poziom o prawie jeden pełen stopień. Jeśli pełne buty pozostawimy w szafie i założymy sandały lub klapki (bez skarpet, na Miłość Boską!) temperatura w biurze będzie mogła być nawet wyższa o 0,3 stopnia i nadal będzie nam przyjemnie. To w lato. W zimę zakładając sweter będziemy mogli zmniejszyć temperaturę ogrzewania o ponad 3 stopnie. Zakładając grubszy garnitur pozwolimy administratorowi zmniejszyć grzanie o prawie dwa stopnie. W końcu zakładając długie, ciepłe majtki temperatura będzie otaczającego nas powietrza w biurze mogła obniżyć się prawie o 4 stopnie!
Po co to wszystko? Z jednej strony dla ochrony środowiska. Klimatyzacja jak wiemy ma wpływ na naszą planetę. Wpływ ma jednak także na nasz portfel. Okazuje się, że jeśli będziemy stosować się do tych reguł realne będą oszczędności. W małym trzy piętrowym biurowcu roczne oszczędności sięgną 3,000 USD. Mało? W budynku wielkości Empire State Building będą już astronomiczne. Tam można byłoby zaoszczędzić nawet 1,345,500 USD. W złotówkach, przy obecnym kursie dolara to prawie 4 miliony!
Musimy powoli przywyknąć do tego, że ekologia stanie się ważnym argumentem obniżającym koszty. Jak dotąd zachowania ekologiczne były raczej zarezerwowane dla Ala Gore’a, ekologów przykuwających się do drzew i dla lektorów filmów przyrodniczych. W obecnych czasach takie zachowanie będzie obowiązkiem. Będzie oszczędnością. Costcuttingiem. Redukcją kosztów. Racjonalnym zachowaniem. Zielonym zarządzaniem. Także green public relations, czyli ekologicznym (czytaj oszczędnym) zarządzaniem projektem.
Jak dotąd przyzwyczailiśmy się do tego, że ekologiczne kosztuje więcej. To prawda, ale tylko jeśli będziemy patrzeć na cenę ekologicznego produktu. Ekologia w naszej branży będzie rozumiana głównie jako zmiana zachowań na nowe, ekologiczne. Efektem będą oszczędności. Nawet teraz siedząc w pokoju i pisząc ten tekst mogę zrobić kilka ekologicznych aktywności. Mogę zgasić światło – pracuję przecież w dzień. Mogę zmniejszyć stopień intensywności ekranu. Mogę założyć na siebie bluzę i zmniejszyć ogrzewanie na zero. Wszystko będzie miało efekt finansowy.
Ekologia była często frazesem. Od momentu, kiedy stała się (stanie się) elementem zarządzania kosztami, planowania finansowego jest (będzie) ważnym elementem działania. Eco zawsze było skrótem słowa „ekologia”, ale także „ekonomia”. Teraz będzie jednym i drugim.
Dla PR znaczy to po prostu kolejną okazję. Okazję na nowe wyzwania. Okazję na zarobienie ekologicznych, naprawdę zielonych dolarów.





