Szanowni Państwo. Ta strona korzysta z mechanizmu Cookies m.in. dla wtyczek portali społecznościowych oraz statystyk ruchu. Mogą Państwo wyłączyć obsługę tego mechanizmu korzystając z ustawień używanej przeglądarki internetowej lub używanego urządzenia.
 

Blog

Car Wars

Mariusz Pleban, 1.07.2011

Super popularne reklamy porównawcze w latach 90tych niedostępne i nieakceptowalne w Polsce. Wojna między audi i bmw trwała, rwa i trwać będzie. Punkt dla BMW. Czy na pewno? 

próba połączenia czterech najważniejszych cech, jakie posiada samochód z średniej wyższej półki. Każda z marek chciałaby mieć najwyższe skojarzenia z każdą z tych cech. Piękna ilustracja tej ciągłej walki o absolutną dominację. Punkt dla Audi.

dzieci w reklamie. Przedstawianie pozytywnego przekazu – uśmiech dziecka. Przekazywanie negatywnego komunikatu – logo konkurenta i złośliwa mina. Takie małe przyszywanie złych skojarzeń. Generalnie kolejny punkt dla BMW.

„Friendly competition” jest jednak majstersztykiem. Ciekawe jak pięknie można pokazać walkę w miłej i ciepłej atmosferze, jak innej od „arogancji bmw”. Arogancja i agresja, to jeden z największych problemów wizerunkowych BMW. Jasno zresztą zdefiniowana w strategii komunikacji bmw jako pięta achillesowa. I w tę piętę często uderza Audi.

pamiętacie jeszcze cztery kluczyki… ciągłego pozycjonowania na konkretnej półce ciąg dalszy… posesjonaci wielu cech…

i ciąg dalszy… i kolejny punkt

i ciąg dalszy… ta zabawa jeszcze długo się nie skończy. Punkty, kolejne punkty.

Kto wygrywa? Może to dziwne, ale … każda z tych marek. Jeśli walczą giganci poprzez reklamę porównawczą… zawężają wybór konsumenta. Wbijają przekaz „są tylko dwie (lub 3 lub 4) marki, które możesz wybrać. Zawsze większa szansa na zwycięstwo gdy konkurencja mniej liczna.

Punkty dla Audi i BMW, trochę dla Mercedesa i coś tam jeszcze było…?

 

2013

2012

2011