Mówić, znaczy słuchać - cz. 2
Marcin Olkowicz, 4.05.2011

Jakiś czas temu próbowałem Was przekonać, że warto z dozą refleksji odnieść się do, pozornie oczywistego, procesu komunikowania się. Dziś o tym, jak uczynić swoją komunikację efektywniejszą.
Rozumienie podstaw komunikowania się, nie tylko w odniesieniu do relacji międzyludzkich, to przede wszystkim świadomość potrzeby „uzgodnienia” komunikatu między stronami. Czy to, co wypowiedziane – zostanie usłyszane, a to, co usłyszane – zrozumiane. I to zgodnie z naszymi intencjami i postrzeganiem świata. Mamy przecież prawo do własnego rozumienia pojęć: „dobry, zły, brzydki, ładny”. Nie istnieje bowiem uniwersalna definicja tych pojęć.
Niesprawne, wysycone własnymi uprzedzeniami, komunikowanie się powoduje, że nasi odbiorcy często czują się niepewnie, są zagniewani, zdezorientowani, zażenowani, rozgoryczeni, sfrustrowani lub upokorzeni. Albo po prostu nie przyjmują do wiadomości tego, co mamy im do przekazania. Uważniejszy, nastawiony na drugiego człowieka, sposób komunikowania się pozwala także na bardziej efektywne wykorzystanie naszych zasobów. Na oszczędzanie własnych emocjonalnych akumulatorów.
Sposób, w jaki komunikujemy ma wpływ także na to, czy ludzie czują się ważni, zrozumiani, lekceważeni i dostrzeżeni. Od osoby umiejętnie posługującej się komunikacją zależy nie tylko ich ogólna relacja z otoczeniem, ale także – w odniesieniu do osób prowadzących biznes - sukces rynkowy („unieszczęśliwieni” komunikacyjnie klienci dzielą się swoim gniewem i sfrustrowaniem z innymi klientami), zaś w odniesieniu do szefów – sukces organizacyjny i realizacja celów (zniechęceni pracownicy dzielą się swoimi żalami, odchodzą, sabotują pracę).
Pamiętając o powyższym, nie zapominajmy o istnieniu wielu z gruntu fałszywych założeń dotyczących komunikowania się. Jednym z najgroźniejszych jest założenie, że jedna z komunikujących się osób jest aktywna, a druga bierna. Aktywną rolę przypisuje się zwykle osobie mówiącej, a bierną osobie słuchającej. A przecież, by mówić, trzeba najpierw nauczyć się słuchać, skupić uwagę tak, by zrozumieć, jak i co czuje nasz rozmówca, w jaki sposób postrzega swój świat.
Nauczyć się mówić (komunikować), to przede wszystkim wyzbyć się swoich uprzedzeń i przekonań, próbować spojrzeć na sprawę oczami drugiej osoby.
Mówić/komunikować znaczy słuchać, przede wszystkim słuchać. Aktywnie, ze zrozumieniem, z wyczuciem i empatią. Zdarza się, że ludzie błędnie odczytują treść rozmowy i przypisują nadawcom takie intencje, których oni nie mieli.
Jako człowiek od urodzenia wykorzystujący umiejętność komunikacji, nie interpretuj słów inaczej, niż są one rozumiane przez tego, z kim się komunikujesz. Pamiętaj, aby nie osądzać tego, co usłyszałeś, dopóki dokładnie tego nie zrozumiesz. Nie zakładaj „w ciemno”, że twoje skojarzenia są w pełni trafne i zgodne z intencjami drugiej strony.
Zanim zaczniesz mówić, naucz się słuchać.
Także w PR…





