01/03/2018

ŻUJ: MULTI PRZEGLĄD VOL.6 , CZYLI CO NOWEGO W ŚWIECIE MARKETINGU

Jak podaje Wikipedia, górna warga lamy jest podzielona poprzecznie co ułatwia lepszą kontrolę nad żywnością trafiającą do pyska. Żołądek lamy jest 3–częściowy, silnie umięśniony. Choć systematycznie lamy nie są zaliczane do przeżuwaczy, to anatomicznie i fizjologicznie są zwierzętami przeżuwającymi. To trochę tak jak my, gdy szukamy informacji w Internecie!Co można zjeść, przeżuwając stóg informacji ze świata marketingu?

Rok 2018 zaczął się już na dobre – widać to wyraźnie podczas przeglądania branżowych nowości. Marketerzy nie próżnują. Czym zaskoczyli nas w lutym? Przed Wami nasze subiektywne zestawienie najlepszych kampanii minionego miesiąca!

 1.    VIM

W dobie fake newsów niełatwo jest stąpać po internetowym gruncie. Jak się okazuje, w Internecie możemy natknąć się nie tylko na zmyślone informacje podane jak najprawdziwsza prawda, ale i na całkowicie zmyślonych… influencerów. I nie chodzi tu bynajmniej o kupowanie followersów. Mowa o komputerowo wygenerowanych postaciach, które reprezentują życie godne człowieka sukcesu – jedzą w najlepszych restauracjach, ubierają się w najlepsze marki, na imprezach bawią się z celebrytami, znają kogo trzeba, a przy okazji mają rzeszę fanów. Innymi słowy – influencerzy z krwi i kości, tyle, że… z pikseli i algorytmów. Pierwszą wirtualną influencerką została okrzyknięta Miquela Sousa, której profil na Instagramie śledzi obecnie ponad 625 tysięcy osób, jednak nie do końca wiadomo, kto lub co tak naprawdę kryje się za @lilmiquela. Co to wróży naszej branży? Może już niedługo agencje opowiadając o swoich kompetencjach, jednym tchem będą wymieniały tuż obok influencer marketingu – virtual influencer marketing?  

 

2018 Desert Litty!!

Post udostępniony przez *~ MIQUELA ~* (@lilmiquela) Gru 31, 2017 o 11:37 PST

 

 2.   92. twarz Gerber

Nie uciekajmy jednak tak daleko w przyszłość. Jak się okazuje, w 2018 roku jest jeszcze dość rzeczy do zrobienia, które mogą okazać się przełomowe, a wcale nie wymagają zaawansowanych technologii. Udowodnił to niedawno Gerber. Marka, która od 91 lat rokrocznie wybiera "Spokesbaby of the year" po raz pierwszy zdecydowała się nie podążać za swoim własnym schematem i pokazała, że dzieciństwo nie jedną ma twarz. Na początku lutego na swojego ambasadora wybrała bowiem dziecko z zespołem Downa. Lucas Warren, bo tak nazywa się wyróżniony chłopiec, ma niespełna rok i jest pierwszym w historii dzieckiem z tym schorzeniem, które będzie reklamować Gerber. Wizerunek chłopca ma być wykorzystywany we wszystkich kampaniach marki w 2018 r. Zespół Downa jest jedną z najbardziej stygmatyzowanych chorób na świecie, tym bardziej zaangażowanie wielkiego koncernu w budowanie pozytywnego wizerunku tych osób jest warte docenienia.

 

 3.    Pan i Pani Walker

Na odstępstwo od własnej reguły zdecydował się też niedawno inny wielki brand. Johnnie Walker – jeden z największych producentów whisky na świecie – postanowił nie kroczyć dłużej utartym przez siebie szlakiem i z okazji zbliżającego się Dnia Kobiet oraz trwającego w USA miesiąca historii kobiet, wprowadził limitowaną edycję produktu Johnnie Walker Black Label. W hołdzie kobietom produkt zostanie przechrzczony na swój kobiecy odpowiednik, czyli Jane Walker. Limitowaną edycję "Jane Walker" będzie można kupić na terenie USA od marca. Co więcej, firma przekaże 1 dolara od każdej wyprodukowanej butelki na rzecz organizacji wspierających kobiety w biznesie, kulturze i polityce. Dzięki tej akcji, marka chce również zwiększyć zainteresowanie konsumentek whisky, które mimo wszystko nadal uważane jest za „męski” alkohol. Co ciekawe, koncept Jane Walker pojawił się w firmie już dwa lata temu. Planowano wtedy wypuścić linię na rynek, jeśli prezydentem USA po raz pierwszy w historii zostałaby kobieta. Z planu wycofano się jednak po porażce Hillary Clinton.

 4.    F*CK

Jak powinno wyglądać zarządzanie kryzysowe w przypadku marki mocno lifestylowej? Dokładnie tak, jak zaprezentowało to ostatnio KFC, czyli: szybko, pokornie i zabawnie. Przyczyną, dla której KFC miało okazję do przeprowadzenia komunikacji kryzysowej był dość poważny problem związany ze zmianą dostawcy kurczaków. W aż 562 restauracjach KFC w Wielkiej Brytanii zapanował przez to chaos związany z brakiem mięsa niezbędnego do produkcji niemal wszystkich pozycji z menu tego fast-fooda. Jak się okazało, dla Brytyjczyków był to problem wielkiej wagi, ponieważ zaalarmowana o tym zdarzeniu została niejednokrotnie… policja. Ten fatalny dla firmy dzień, okazał się jednak dobrym kontekstem do pokazania swoich umiejętności w komunikacji z odbiorcami. KFC zamieściło nietypowe przeprosiny w największych gazetach UK, czyli „The Sun” i „Metro”. Na grafice widniał pusty kubełek i okruszki w tle. Litery składające się na nazwę firmy zostały zmienione w charakterystyczny sposób (FCK).

Kolejnym krokiem było poinformowanie przez markę o otwarciu większości lokali. "Jesteśmy wykończeni i nie możemy wymyślić zabawnego nagłówka. Ale mamy świetne wieści. Ponad 90 proc. naszych restauracji jest ponownie otwartych".  

Co ciekawe, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, nieszczęście jednych okazało się trampoliną dla drugich. Tym sposobem Burger King wprowadził do swojej oferty nowe menu, w którym klienci mogli kupić dziewięć nugetsów za jedyne 99 pensów lub kurczaka królewskiego za niespełna dwa funty.

 

 5.    Z miłości do... jedzenia

Pozostając w temacie restauracji szybkiej obsługi, nie sposób nie wspomnieć o ostatnich niecodziennych pomysłach na promocję zarówno sieci KFC jak i McDonald’s. Obydwa giganty zdecydowały się postawić na marketing emocjonalny i skierowały swoje działania w stronę zakochanych. Z okazji Walentynek McDonald’s na swoim globalnym koncie na Twitterze zorganizował konkurs, w którym można było wygrać… pierścionek Bling Mac. Zaprojektowany na wzór popularnej kanapki Big Mac przez Nadine Ghosn, 18-karatowy pierścień składał się z siedmiu warstw i szlachetnych kamieni. Aby wygrać, należało wstawić tweeta z najbardziej kreatywnym wyznaniem miłości, dodać oznaczenie @McDonalds oraz hasztag #BlingMacContest.

Sieć restauracji KFC, tym razem w Polsce także zaskoczyła swoich fanów walentynkowym projektem pierścionka zaręczynowego w klimacie junk-food. Składał się z dwóch części. Zewnętrzna warstwa, ze złota próby 750, miała przywodzić na myśl chrupiącą panierkę. I tak jak panierka KFC kryje w sobie kurczaka, tak on skrywał zaręczynowy pierścionek wykonany z platyny próby 950, wysadzany dookoła niemal 150-cioma drobnymi diamentami. Ukoronowaniem był diament o wadze 0,7 karata. Restauracja zapowiedziała, że jeśli znajdą się pary chętne do przypieczętowania swojej miłości pierścionkiem KFC, marka przygotuje dla nich specjalną niespodziankę. Jacyś chętni?

6.   A co potrafi Twój smartfon?

Zastanawiałeś się kiedyś, ile rzeczy, których Ty nie potrafisz, z łatwością wykonuje Twój smartfon? Dzięki marce Huawei niektórzy będą mogli do tej listy dopisać także… prowadzenie samochodu. Huawei Mate 10 Pro, czyli pierwszy na świecie smartfon napędzany sztuczną inteligencją, zadebiutował jako kierowca autonomicznego samochodu. Bohaterem projektu jest Kirin 970, autorski procesor Huawei obecny w modelu Mate 10 Pro, który – podłączony do Porsche Panamera – nauczył się płynnie i bezpiecznie kierować autem. Huawei zaprezentował samochód sterowany przez smartfon szerszej publiczności podczas targów MWC w Barcelonie. Projekt RoadReader trwał pięć tygodni. Wykorzystano w nim specjalną wersję samochodu Porsche Panamera, a celem akcji było nauczenie smartfonu rozpoznawania różnego rodzaju przeszkód w dynamicznym środowisku. Podczas testów, inteligentny algorytm zawarty w procesorze Kirin 970 uczył się konkretnych scenariuszy, które mogą zdarzyć się na drodze podczas jazdy, na przykład omijania przeszkód – rowerzysty, psa, kota lub rzuconej piłki. Po pięciu tygodniach testów, Mate 10 Pro potrafił rozpoznawać przeszkody i wybierać odpowiedni dla danej sytuacji scenariusz jazdy.

 

 

 

7.    Nike London

Ten spot pokochały miliony. Trzyminutowa reklama Nike wypuszczona w ramach kampanii „Nothing Beats A Londoner” jest uhonorowaniem wpływu sportu i muzyki na stolicę Wielkiej Brytanii. Jak powiedzieli reżyserzy spotu, został on zainspirowany poczuciem, jakoby marka miała tracić kontakt z młodymi mieszkańcami Londynu, a jej obecne kampanie miały nie docierać do nich w autentyczny sposób. Nike poprzez kampanię chciało wrócić do łask swoich naturalnych odbiorców, a przy okazji poruszyć miasto. Dzięki temu, konsument mógł na nowo poczuć, zobaczyć i doświadczyć markę. W spocie, oprócz Harry'ego Kane'a, Mo Farah, Eden Hazard czy Alex Iwobie, zobaczymy również młodych sportowców z londyńskich klubów. W ten sposób Nike przypomniało, że ambitne dzieciaki ich inspirują.

 

8.    Puma Warszawa

O tym, że marki streetwearowe muszą nieustannie pielęgnować swoją relację z twórcami miejskiego życia przekonała się także Warszawa. Puma, z okazji obchodzonego w tym roku pięćdziesięciolecia jednego z najbardziej popularnych modeli swoich butów – Suede postanowiła ukłonić się w stronę świata hip-hopowego.. W tym celu marka nawiązała kolaborację ze znanymi warszawskimi raperami, aby dzięki muzyce opowiedzieć historię hip-hopu w Polsce. W ten sposób Vienio (założyciel składu Molesta Ewenement) i Kosi (członek JWP) nagrali utwór Uliczne Legendy, który – wraz z teledyskiem – miał swoją premierę na imprezie urodzinowej. Dodatkowo, Puma postanowiła przygotować specjalny prezent 50-ciu wybranym artystom, sneakerheadom, influencerom i osobom tworzącym rynek muzyki hip-hop w Polsce. Wszyscy dostali personalizowaną parę butów Puma Suede wraz ze swoim pseudonimem i okolicznościowymi sznurówkami. 

 

 

 9.   Nissan SneakerHead

Pewnie nie raz zastanawialiście się jak reklamować swoje produkty nie mówiąc o nich. Odpowiedź na to pytanie znalazł ostatnio Nissan Motor. Koncern motoryzacyjny z kraju Kwitnącej Wiśni zdecydował się na promocję swojego autonomicznego systemu parkowania ProPilot poprzez… automatyzację tradycyjnej restauracji w mieście Hakone. Jak? Na gości restauracji czekały inteligentne kapcie, które wyposażone były w dwa kółka, silniczek i czujnik, dzięki którym obuwie mogło nie tylko samodzielnie poruszać się po pomieszczeniach, ale i precyzyjnie parkować na swoim miejscu, co w oczach słynących z perfekcjonizmu Japończyków okazało się nie lada zaletą. Niestety kapcie nie były personalizowane.

 

10.  #GucciChallenge

Jak pokazał Nissan, moda może być nośnikiem wielu idei. Udowodnił to także ostatni pokaz domu mody Gucci. Prezentacja ich kolekcji w czasie tegorocznego tygodnia mody w Mediolanie należała do wyjątkowo niecodziennych, nawet jak na możliwości branży high fashion. Modelki nosiły bowiem w rękach odlewy… własnych głów, niewielkie smoki czy jaszczurki. Teraz, na Instagramie pojawiają się nawiązujące do pokazu zdjęcia z hashtagiem #GucciChallenge, w których internauci starają się przekazać swoją interpretację wizji projektanta. Tym sposobem pod spontanicznie stworzonym hashtagiem #GucciChallenge znajdziemy już ponad tysiąc zdjęć od kreatywnych tego całego świata!

 

 Do zobaczenia przy wspólnym przeżuwaniu kolejnej porcji informacji za miesiąc!

 

 

 

 

   Aleksandra Świetlik, Junior Account Executive w Multi Communications

 

 

 

comments powered by Disqus