30/11/2017

ŻUJ: MULTI PRZEGLĄD VOL.4 , CZYLI CO NOWEGO W ŚWIECIE MARKETINGU

Co można zjeść, przeżuwając stóg informacji ze świata marketingu?

Jak podaje Wikipedia, górna warga lamy jest podzielona poprzecznie co ułatwia lepszą kontrolę nad żywnością trafiającą do pyska. Żołądek lamy jest 3–częściowy, silnie umięśniony. Choć systematycznie lamy nie są zaliczane do przeżuwaczy, to anatomicznie i fizjologicznie są zwierzętami przeżuwającymi. To trochę tak jak my, gdy szukamy informacji w Internecie!

Jeżeli jednak nie jesteś w stanie przeżuwać samodzielnie – nie ma sprawy, już po raz czwarty zrobiliśmy to za Ciebie! W naszym cyklu ŻUJ, którego twarzą są lamy, jak co miesiąc znajdziesz najciekawsze newsy z branży, dzięki którym zawsze będziesz na bieżąco.

HUAWEI I SZTUCZNA INTELIGENCJA

Sztuczna inteligencja, jeszcze do niedawna kojarzona głównie z filmami SF, coraz śmielej wkracza w najróżniejsze obszary realnego życia. Od niedawna jest ona na wyciągnięcie ręki przeciętnego śmiertelnika, a to za sprawą pierwszego na świecie smartfona napędzanego sztuczną inteligencją od Huawei. Flagowy produkt firmy – Huawei Mate 10 Pro, wyposażony został w procesor Kirin 970, określany jako „mobilna platforma sztucznej inteligencji”. Z takiego rozwiązania zadowoleni powinni być nawet najbardziej wymagający użytkownicy – dzięki sztucznej inteligencji m.in. poprawiono prędkość pracy urządzenia, bateria zyskała dłuższą żywotność, a aparat nie tylko robi perfekcyjne zdjęcia, ale dodatkowo rozpoznaje fotografowane obiekty i dobiera odpowiedni tryb fotograficzny. Jest to zatem nie lada gratka dla fanów fotografii. Podczas oficjalnej polskiej premiery Huawei Mate 10 Pro 6 listopada, pojawił się m.in. Robert Lewandowski, ambasador marki i bohater nowego filmu reklamowego nowej serii Huawei Mate 10.

BURGER KING X MCDONALDS

Konsternacją i niedowierzaniem głodnych Argentyńczyków kończyły się wizyty w restauracjach sieci fast-foodów Burger King. Sprzedawcy nie tylko bez żadnego wyjątku odmawiali sprzedaży Whoopera. Dodatkowo… odsyłali gości do konkurencyjnego McDonalds’a. Emocjonalne reakcje klientów na to zdarzenie rejestrowała ukryta kamera. Jak się okazało, była to zaplanowana, jednodniowa akcja, będąca odpowiedzią, a jednocześnie wsparciem dla akcji „McHappy”, prowadzonej tego dnia przez McDonalds’a. Cały dochód ze sprzedaży Big Maców przeznaczony został na rzecz dzieci chorych na raka.

„MÓWIĘ TAK!”

W listopadzie wielkie emocje nie ominęły również Polaków. Wszystko za sprawą nowego, francuskiego spotu reklamowego znanej marki kosmetycznej Yves Rocher. Opublikowany na polskim fanpage’u marki na Facebooku materiał pt. „Je dis YES” („Mówię tak!”), promujący nowości w ofercie firmy, zebrał negatywne komentarze. Fanom marki nie spodobał się przede wszystkim jawny podtekst seksualny – bohaterka reklamy, kobieta wychodząca z drogerii, wpada w ekstazę na widok zakupionych produktów. Film jest jednym z serii materiałów kampanii „Mówię tak!”, w którym kobiety tańczą, podskakują i krzyczą ze szczęścia po wyjściu ze sklepu.

GREENPEACE NA ŚWIĘTA

Wielkimi krokami zbliża się gwiazdka – prawdopodobnie najbardziej lubiany i wyczekiwany czas w ciągu całego roku. I choć wymarzony na ten okres śnieg najczęściej zawodzi, liczyć można na świąteczne reklamy, wprowadzające w bożonarodzeniowy klimat już od listopada. Najwięcej radości stale dostarcza tradycyjny już świąteczny spot z czerwoną ciężarówką od Coca-Coli. Stał się on również inspiracją dla najpopularniejszej organizacji walczącej o środowisko - Greenpeace. W odpowiedzi na ogromne zanieczyszczenie oceanów m.in. przez plastikowe opakowania, Greenpeace sparodiował reklamę koncernu, który produkuje ponad 100 mld plastikowych butelek każdego roku. Choć spot przepełniony jest magiczną atmosferą świąt, obrazek psują sterty butelek – przysypanych śniegiem, zawieszonych na choince czy pływających w kompocie. Oberwało się również słynnej ciężarówce, która zaprezentowana jest w zupełnie inny, niż dotąd znany nam sposób. Zobaczcie sami!

„KIEDY WYDAŁEŚ 450 MLN DOLARÓW NA OBRAZ, ALE WOLISZ INNĄ MARKĘ”

Znana szwedzka firma IKEA, po raz kolejny wyszła naprzeciw potrzebom wymagających dekoratorów swoich domów i zrobiła to w dość przewrotny sposób. Marka wykorzystała do tego głośną sprzedaż obrazu Leonarda da Vinci „Zbawiciel świata”, za który anonimowy nabywca z Nowego Jorku zapłacił rekordową sumę ponad 450 mln dolarów. IKEA, w swoich mediach społecznościowych, opublikowała grafikę, poprzez którą postanowiła zwrócić uwagę klientów nie na płótno, ale na swoją ofertę ramek w przystępnej cenie, które… idealnie pasują również do dzieł z 1490 roku.

   Aleksandra Błaszczyk, Account Executive w Multi Communications 

comments powered by Disqus