13/07/2017

Kampanie lwa godne – poznaj ich sekrety!

Projektom zaprezentowanym i nagrodzonym na minionym Canneńskim Festiwalu warto przyjrzeć się z bliska. Można wtedy lepiej dostrzec, co składa się na potencjalny sukces angażującej kampanii PR. Wśród case’ów zaprezentowanych na Cannes Lions 2017 każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie zabrakło zarówno ważnych, jak i ważkich tematów oraz – co najważniejsze – jakości.

Zapraszam do krótkiego przeglądu nieobiektywnie najlepszych. Oto Top 6 w kolejności całkowicie przypadkowej

1.     Cheetos Museum

Nawet małe dzieci wiedzą, że muzeum to nie miejsce na chrupki. Jednak w przypadku Cheetos konwenanse nie obowiązują. Marka nie tylko dała na nie przyzwolenie w miejscu zarezerwowanym dla sztuki, ale i zrobiła z nich sztukę! O co chodzi? O najbardziej udaną kampanię w historii marki. Brand należący do Frito-Lay zdecydował się na niecodzienną akcję angażującą swoich konsumentów i dał im za zadanie odnalezienie najbardziej niezwykłego kształtu chrupka, za nagrodę ustanawiając bagatela 60 tys. dolarów. Akcja podbiła serca Amerykanów. W końcu który naród świata jest tak emocjonalnie związany ze słonymi przekąskami jak oni? Efektem zmyślnych działań marketerów stał się wzrost sprzedaży produktów, zwiększenie udziału w rynku przekąsek serowych, ogromna popularność tematu w mediach społecznościowych oraz… na aukcjach internetowych. Tak, ludzie zaczęli sprzedawać swoje wyjątkowe Cheetosy na portalu eBay nawet za kilka tysięcy dolarów! Szaleństwo było podsycane filmikami, na których różne osoby przedstawiały swoje wyjątkowe chrupki – począwszy od koników morskich i żyraf, poprzez Statuę Wolności aż po… Abrahama Lincolna. Wirtualna galeria z niepowtarzalnymi Cheetosami powstała na stronie contentowej marki, żeby potem przenieść się także do świata realnego. „Cheetos Museum” zwieńczył swój sukces wystawiając swoje najlepsze serowe okazy w gablotach podczas tournée po amerykańskich muzeach. Złoty Lew dla tych Państwa za pobudzenie wyobraźni i kreatywności w tak ogromnej liczbie zwykłych zjadaczy chrupek!

2.     Healthy Hands Chalk Sticks

Nie wiesz, co robić? Rób dobro! To zawsze się sprawdza, a jeszcze może przynieść Ci Złotego Lwa w Cannes. Dowodem na to jest akcja przeprowadzona dla indyjskiego producenta antyseptycznych mydeł ITC Savlon, który postanowił przyczynić się do polepszenia jakości życia tamtejszych dzieci. Jak? Sprytnie. Otóż berbecie z Indii nie mają tak powszechnego dostępu do środków higieny jak ich zachodni rówieśnicy. Nie mają też w tym zakresie odpowiednich nawyków. Mają za to zwyczaj jedzenia rękoma. Jednak ich mycie, jeśli się zdarza, to najczęściej bez mydła. Co wymyśliła więc zatrudniona przez firmę agencja Ogilvy&Mather Mumbai? Z pomocą naukowców opracowała specjalne kolorowe kredy, pozostawiające na dłoniach dość niezwykły osad, który po kontakcie z wodą okazuje się… antybakteryjnym mydłem! Używanie Healthy Hands Chalk Sticks w szkołach czy domach zamiast tradycyjnej kredy to łatwy sposób na zwiększenie higieny wśród najmłodszych. Proste rozwiązania bywają najlepsze.

3.     Whirlpool Care Counts

Troską o najmłodszych w prosty sposób wykazała się także firma Whirlpool. Udowodniła tym samym, że nawet obywateli wysoko rozwiniętych państw, takich jak USA, mogą dość powszechnie dotykać problemy z pogranicza ubóstwa. Jak się okazuje, aż jeden na pięciu amerykańskich uczniów nie ma codziennego dostępu do czystych ubrań do szkoły. Każdego dnia z tego powodu aż 4 tys. uczniów  opuszcza lekcje. Żeby zmniejszyć  wynikające z tego nierówności społeczne marka zdecydowała się na wstawienie do szkół… pralek. W ciągu jednego roku Whirlpool przeprowadził swój program Care Counts17 szkołach, wykonując tym samym 2 300 prań, które bezpośrednio przyczyniły się do zwiększenia frekwencji w tych placówkach. W związku z sukcesem akcji i realnym wpływem na rzeczywistość dzieci, firma postanowiła kontynuować swoją kampanię, rozszerzając działania o 30 kolejnych szkół. Za ten projekt jury przyznało Brązowego Lwa.

4.     Spanish Lessons

Bawić się – ucząc, uczyć się – bawiąc… Nauka przez zabawę to sprawdzony patent i to nie tylko wśród dzieci. Czas na coś dla dorosłych! Netflix na fali zainteresowania „Narcos” opowiadającej o kolumbijskiej narkotykowej legendzie, postanowił przygotować serię „Spanish Lessons”, czyli naukę hiszpańskiego z bohaterami serialu w roli lektorów. Dwujęzyczność „Narcos” szybko została bowiem odkryta przez amerykańskich odbiorców jako możliwość przyjemnej nauki hiszpańskiego, więc platforma postanowiła wykorzystać ten potencjał. W amerykańskim społeczeństwie, w którym mniejszość latynoska jest tak liczna, nauka kilku zwrotów w ich języku wszystkim powinna wyjść na dobre. W filmikach, tak samo jak w serialu, nie zabrakło niecenzuralnego języka, co nie przeszkodziło im osiągnąć ponad 12 milionów wyświetleń. Co ciekawe, przyrost followersów wyniósł ponad 40 proc., a zasięg organiczny sięgnął 50 milionów użytkowników. Wyniki godne Złotego Lwa.

5.     Two Guys go to the Cinema – THE CYRANOS FOR Cinemes Texas

Wśród rzeczy, które każdemu kojarzą się z dorosłością zdecydowanie znalazłoby się płacenie podatków. A co kojarzy się z młodością? Myślę, że między beztroską, pryszczami a tanim alkoholem znalazłoby się także miejsce na bunt. Czy zatem bunt przeciwko płaceniu podatków nie wydaje się wspaniałym wykorzystaniem środków z młodości na rozwiązanie bolączek dorosłości? Odpowiedź brzmi: nie, nie wydaje się, jest nim! Zwłaszcza jeśli bunt przybiera tak finezyjną formę jak ten, wykorzystany do walki z opodatkowaniem kin w Hiszpanii. Jak dowiadujemy się ze spotu – tamtejszy rząd postanowił opodatkować bilety do kina na 21 proc. VAT podczas, gdy te na spektakle teatralne nadal obowiązywała dziesięcioprocentowa stawka. Spowodowało to spadek zainteresowania seansami aż o 27%, a co za tym idzie także redukcję etatów w tym sektorze. Stupid laws deserve stupid solutions, więc The Cyranos McCann zorganizowali akcję, w której widowisko na białym ekranie poprzedza… widowisko quasi teatralne. Kilkudziesięciosekundowy występ dwóch naturszczyków budzi na sali konsternacje, żeby po napisach końcowych wyjaśnić, że właśnie dzięki niemu bilet do kina kosztował widzów mniej o 11 proc. VAT-u. Srebrny Lew dla antysystemowców!

6.     IKEA & Red Cross – 25m2 SYRIA

25m2 urządzonych w skandynawskim stylu? Co za banał! Może czas w końcu zainspirować się inną częścią świata? Poznać trendy wnętrzarskie obowiązujące, dajmy na to, na Bliskim Wschodzie? IKEA w kooperacji z Czerwonym Krzyżem pomogła sprawdzić swoim klientom jak taki metraż wygląda w… ogarniętej wojną Syrii. Pomiędzy typowymi dla tego sklepu aranżacjami pokoi, znalazła się makieta przedstawiająca przestrzeń, która – jak mniemam – i tak może być szczytem marzeń dla Syryjczyków, którzy w znakomitej większości swoich domów i mieszkań zostali po prostu pozbawieni. I choć mam nadzieję, że większość z nas zdaje sobie sprawę z ogromu tragedii rozgrywającej się od kilku lat w tamtym rejonie świata, być może zobaczenie na własne oczy w jakich warunkach muszą na co dzień funkcjonować obywatele Syrii w swojej ojczyźnie, pomogło niektórym nawet na moment lepiej zrozumieć ich sytuację. Może pomogło też uświadomić jak niewyobrażalne szczęście mamy wybierając te wszystkie obicia kanap i kolory kap do naszego, nawet jeśli małego to bezpiecznego i raczej niewspółdzielonego z kilkunastoosobową rodziną, mieszkania. Dodatkowo na każdej, znanej wszystkim fanom szwedzkiego lovebrandu, etykiecie produktowej znalazły się tym razem historie życia syryjskich rodzin i te, opisujące ich codzienność. Zamieszczone były również informacje jak klienci mogą pomóc ofiarom tego konfliktu. Instalacje odwiedzało nawet 40 tys. osób tygodniowo, co przyniosło wymierne zyski w postaci zasilenia konta Czerwonego Krzyża o bagatela 22 miliony euro. Choćtowynik na medal, według canneńskiego jury tylko na brązowy.

   Aleksandra Świetlik, Junior Account Executive w Multi Communications

 

comments powered by Disqus