27/03/2018

3 podstawowe kroki do stworzenia content hubu

Jak stworzyć dobry content hub? Choć nie jest to zadanie proste, warto się go podjąć. Dobrze prowadzona platforma contentowa będzie pracować na naszą markę i jej sukces w długofalowej perspektywie, budując jednocześnie zaangażowanie użytkowników, świadomość marki oraz ruch na stronie. O czym nie możemy zapomnieć tworząc content hub? Oto 3 podstawowe kroki do osiągnięcia celu!

1. Cel i strategia

Zastanów się, co chcesz osiągnąć za pomocą nowej witryny. A może wystarczy dopasować istniejącą? Musisz określić, czy celem jest np. dystrybucja informacji – jeśli tak, to do kogo: mediów czy klientów; czy może pozyskiwanie leadów; a może od razu sprzedaż produktów lub usług? Chcesz zgromadzić nową widownię czy zaktywizować dotychczasowych odbiorcówZbierz i przeanalizuj wszystkie za i przeciw, spisz jakie mogą być punkty zapalne, czy widzisz zagrożenia w projekcie, a jakie będą korzyści. Zrób analizę SWOT, przegadaj to ze współpracownikami. Musisz mieć jasno opisany cel swojej witryny oraz założenia, jakie będą jej efekty w otoczeniu biznesowym czy społecznym.

Jak zmierzysz skuteczność, jak będziesz raportować wyniki? Gdy będziesz już miał precyzyjnie określone dokąd zmierzasz, musisz założyć, jak chcesz osiągnąć cel i kiedy. Załóż z góry ramy czasowe, podziel projekt na etapy. W ten sposób, mniejszymi krokami, będzie Ci łatwiej zrealizować zamierzony cel. Każdy etap będzie przybliżał Cię do finału.

Gdy zapiszesz cele i strategię, łatwiej Ci będzie odnieść się do nich i zweryfikować, jeśli na przykład na późniejszym etapie okaże się, że witryna ma więcej elementów sprzedażowych niż informacyjnych.

2. Nazwa i domena

Mając ramy strategiczne, określ nazwę strony i wybierz domenę. To, wbrew pozorom nieraz najtrudniejszy etap. Dobra nazwa witryny, jak i domena są jak dobry slogan reklamowy czy tytuł książki. Tu zbiegają się zasady SEO i dobrego copywritingu! Pamiętacie klasyczne hasła jak „Coca-cola to jest to” lub „Cukier krzepi”? Nazwa musi się wyróżniać, być charakterystyczna, łatwa do zapamiętania i do… wpisania z pamięci w wyszukiwarce. Jak to zrobić?

Kieruj się zasadami jak przy tworzeniu nowej marki lub unikalnego produktu! Przecież twój content site to też produkt. Zgodnie z radami Setha Godina z jego doskonałej książki „Fioletowa krowa”, musisz stworzyć coś niezwykłego. Coś, o czym warto mówić. Coś, czego nie sposób przeoczyć. Coś wyjątkowego. Ciekawego. Intrygującego.     

Często jednak okaże się, że musisz tu pogodzić kreatywność z licznymi narzuconymi wymogami i zasadami. Czeka cię więc kompromis. Zastanów się nad tożsamością i charakterem swojej marki – nieważne czy firmy lub organizacji, produktu czy usługi. Sięgnij do firmowego brandbooka, jeśli twoja organizacja lub klient taki ma. W nim sprawdzisz ograniczenia i ramy, do których musisz dopasować witrynę jako produkt.   

Zastanów się, czy nazwa witryny oraz jej domena nie kłócą się z charakterem firmy? A może celem jest właśnie zmiana dotychczasowego wizerunku? Czy długa lub wymyślna nazwa kampanii będzie w całości dobrze widoczna na urządzeniach mobilnych?  Musisz znać odpowiedzi na te pytania, aby uniknąć nieporozumień i niespodzianek.  

Sprawdź koniecznie, czy efektowna i chwytliwa nazwa, zamieniona na adres URL pozbawiony polskich znaków, nie nabierze wręcz odmiennego znaczenia. Uważaj, bo łatwo strzelić do własnej bramki!

Pamiętaj, że nazwa strony nie musi być taka sama jak domeny, w której będzie posadowiona. Ujednolicając je, ułatwisz jednak użytkownikom wyszukanie Twojej witryny. Pamiętaj, że nie możesz przedłużyć rezerwacji domeny na kolejny okres – po terminie rezerwacji musisz ją wykupić – inaczej przepadnie.

3. Zawartość, czyli treść = content i kontekst

Podziel swoją ofertę lub informacje, które będziesz zamieszczać, na kategorie. Posegreguj  je na te, które już masz i na takie, które będziesz miał w przyszłości. Ułóż je na kilka sposobów, np. alfabetycznie, chronologicznie lub według hierarchii ważności. To dopiero wstęp.

Gdy masz już tak posegregowane obszary treści, odpowiedz sobie na pytanie, czego ludzie szukają w sieci i gdzie im to dostarczysz? Czy ogólne i nudne informacje o firmie oraz stare komunikaty prasowe na pewno są najważniejsze? Rozrysuj mapę kontekstów. Gdy dobrze odrobisz to zadanie, połowa pracy za tobą. Masz już zarys struktury informacji.

Naszkicuj ją na kartce papieru, przenieś do Powerpointa lub Canvy, nadając pomysłom formę grafu, np. drzewka czy drabinki. Zaczynając od strony głównej przyszłej witryny, dodaj do niej wszystkie pozostałe elementy – dookoła lub piętrowo, a okaże się, jak duża będzie twoja witryna. Zamarkuj teraz połączenia między tymi elementami. Co ma się łączyć z czym i dlaczego?

Mając taki schemat, który może przypominać gwiazdę, jeża lub plan londyńskiego metra, zastanów się czy na pewno wszystkie elementy są niezbędne, czy gdzieś nie powtarzają się. Czy z każdego miejsca łatwo wrócić do strony głównej? Taki plan czy graf to początek architektury strony.    

Teraz dopiero rozdysponuj treści, przydzielając im określone sekcje czy podstrony, traktując jej jak półki w szafie czy schowki w domu. Dopasuj do nich zakładki i ułóż je na stronie tak, aby droga do celu była jak najkrótsza i intuicyjna. Nie umieszczaj na strychu czy w piwnicy tego, co powinno być zawsze pod ręką! Nie chowaj proszku do prania do lodówki, bo nikt go tam nie będzie szukał.  

Szkicując architekturę strony, myśl cały czas nie o tym, co chcesz sprzedać czy zakomunikować odwiedzającym, ale co oni będą chcieli na niej otrzymać dla siebie. Jeśli celem jest zakup, to twój towar lub usługa powinny być na pierwszym miejscu. Jeśli witryna ma pełnić rolę informacyjną, musisz już na wstępie, od samego początku dostarczyć ciekawą treść, która przyciągnie, zatrzyma i skieruje użytkownika dalej w głąb twojej strony.

Efektem zbudowania architektury informacyjnej będzie mapa witryny

Mając naszkicowaną architekturę strony, możesz od razu przygotować na jej podstawie pierwszy element przyszłej witryny. To mapa strony (ang. sitemap). Jak ją zrobić?     

Przygotuj plik w Wordzie. Określ w nim w punktach od góry do dołu od razu rozlokowanie menu strony, wszystkie kluczowe zakładki i ich rozmieszczenie. Możesz też od razu zamarkować w niej adresy podstron, pamiętając o SEO – mają one wpływ na pozycjonowanie treści. Powinny być krótkie, jednoznaczne i bez polskich znaków. Trzymaj się układu Strona główna → Podstrona → Artykuł. Pod nazwami zakładek osadź hiperlinki, jakie będą prowadzić do właściwych elementów na docelowej stronie.  

Wyróżnij też linki wewnętrzne od zewnętrznych, prowadzących poza Twoją witrynę. Oznacz te, których wyszukiwarki mają nie indeksować. Unikniesz w ten sposób na starcie wyprowadzania ruchu na zewnątrz i duplikacji treści – zamiast powielać pewne teksty, połączysz je odnośnikami. Zostaw miejsce na formularze, mechanizmy zapisu, okienka wyszukiwanie, przycisk „Home”, informacje wymagane prawnie, np. o ciasteczkach, czyli plikach cookies.      

Mając opisaną strategię, wybraną nazwę, zarejestrowaną domenę, posegregowane informacje, gotową architekturę witryny i przygotowaną mapę strony możesz śmiało przystąpić do kolejnych etapów, jak projektowanie graficzne wyglądu oraz kodowanie. To jednak temat na kolejne rozważania. Wrócimy jeszcze do tego tematu na blogu Multi.

Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj, jak pomóc widowni, publikując wartościowe treści: http://www.multipr.pl/blog/twoja-widownia-ma-zadanie-do-wykonania-pomoz-jej-publikujac-wartosciowe-tresci oraz czym jest content hub i jak go prowadzić: http://www.multipr.pl/blog/co-to-jest-digital-hub . 

  Piotr Durski, Content Marketing Manager

 

 

 

 

 

 

 

comments powered by Disqus